Artykuły i recenzje

 

Wyboru dokonał Tomasz Basiński WTTS

Słów kilka o naukowych terminach


Zdarza się, że tekst naukowy zawiera tyle skomplikowanych i zawiłych pojęć, że konieczność szukania ich definicji zniechęca czytających.

Wystarczy jednak czasem wsłuchać się w opowieści góralskich "mędroli" jak choćby księdza Józefa Tischnera, który w sposób przejrzysty oprowadza nas w swej książce Historia filozofii po góralsku po świecie złożonych teorii filozoficznych.

Tych kilka cytatów przybliża nam istotę konstruktywizmu, relatywizmu i procesu terapeutycznego.

...po pierwse: nic nima; po drugie: nawet jakby co było, toby się tego nie dało poznać; po trzecie: nawet jakby się dało poznać, toby się tego nie dało dalej przekazać. Kie jeden widzi to, a drugi tamto, to co powies? Godajom, ze prowda idzie ino przez sóm rozum? A jo wóm powiem, ze jak okiem i uchym prowdy nie chycis, to jej rozumym nie wyrusos. I powiym to jesce: choćbyś nawet prowde poznoł, to jej drugiemu nie przekozes. Jak przekazujes, to przekazujes słowa, a sprawa zostaje. Słowa krązą, a sprawy ostajóm. Co ty wiys, co drugi widzi, kie ty godos "cyrwóne"? Cy ón widzi to samo, co ty? Cy wies, co baba cuje, kie ty godos: "jeść mi się chce"? Telo ci powiym: tego, co ty cujes, ona nie cuje! Kie jeden i drugi chce dójść prowdy, to z tego ino bitki powstajóm…

...cy nie jest tak, ze kie jeden i tyn sóm wiater duje, to ty marznies, a jo nie? Abo jo marzne lekko, a ty cięzko? To jak-ze powies: cy wiater jest ciepły cy zimny? Miaróm wiatru - cłek. Miaróm zimna - cłek. Cłek jest je miaróm kozdej sprawy. Bo kozdo rzec mo dwie stróny: dobróm i złóm. Co dlo ciebie dobre, to dlo mnie złe. Co dlo mnie dobre, dlo ciebie złe. Dysc leje - to dobre dlo tych, co im buroki wysychajóm. Słónko świeci - to dobre dlo tych, co akurat siano susóm. Ale, co powiy o słonku tyn, co mu buroki wysychajóm, a o dyscu tyn, co siano susy? Syćko jest względne. Zalezy od miary cłeka…

...cłek jest dusom…a w dusy cnota siedzi. Siedzi, ale śpi. Nie wiys cłeku, ze jóm mos. Siedzi tam mądrość, a ty nie wiys, ze jóm mos. Siedzi tam sprawiedliwość i ty tyz o niej nic nie wiys. Jak się dowiys? Dowiys się wte, kie ci jóm kto przebudzi. I nie trza duzo, wystarcy dobrze pytać. Kie się dobrze spytos, óna się budzi i na wierzch wychodzi. Teroz już wies. Przódzi nie wiedziołeś, a teroz, wiys. A jak wiys, to robis wedle tego, jak wiys…